fikcja

W środku lasu.

  • Nie wierzę, naprawdę nie wierzę w to, że mogłam się zgubić w lesie. I jeszcze ten telefon…bateria rozładowana, no idealna sytuacja naprawdę.

Coś tu się pali? W środku lasu? Dziwne. Drewno?

Podchodzę bliżej ….przecieram oczy. Drewniana chata, a zapach palonego drewna unosi się z komina.

Pierwsza moja myśl to, że stoję przed domem swoich marzeń ale zaraz przechodzi mi po całym ciele dreszczyk grozy. Sama , pośrodku lasu, bez telefonu i ta chata, a w niej otwarte drzwi … do tego ta cisza. Wejdę tam.

– NIE, NIE , Milena , zawsze jak oglądasz straszny film to zastanawiasz się dlaczego ktoś wybiera tą ścieżkę. Uciekaj stąd! Ochłoń, robi się ciemno, chyba lepiej zaryzykować tutaj niż błądzić po tym lesie w nocy.

Ok,idę.

– Dzień dobry. Halo. Czy ktoś tu jest? Mogę wejść? Nikt nie odpowiada, wchodzę. Słychać tylko strzelające drewno w kominku. Delikatnie uchylam drzwi a przed moimi oczami staje pomarszczona, zgarbiona kobieta. Od razu mnie przytula.

  • Nareszcie jesteś.

Przełykam ślinę.

  • Nareszcie? To Pani mnie zna ….eeee i czeka na mnie?
  • Dziecko…wejdź, proszę, usiądźmy przy kominku.

Rozglądam się z przerażeniem po pokoju, o co chodzi? Czy ktoś mnie wkręca. Szukam po domu kamer, innych ludzi, którzy wyskoczą zaraz zza stołu czy kanapy i krzykną NIESPODIANKA! Ale nie… widzę tylko stary drewniany stół, piękny jest, to chyba dąb. Na stole placek, chyba z jabłkami, mmm z kruszonką, dostrzegam, wygląda na świeżo upieczony. W wazonie polne kwiaty. Po drugiej stronie izby stoi jednoosobowe łóżko z białą świeżo wykrochmaloną pościelą. Na ścianach te obrazy…trochę creepy…ale hm … jakieś znajome twarze … nie, nie rozumiem.

  • Dziecko zrobię Ci herbaty, wyglądasz na zmarzniętą. Okryj się kocem jest w szafie, w drugiej izbie o tam widzisz, po prawej są drzwi.

Wstaje i idę, bez słowa, jak z automatu. W głowie natłok myśli. A jeśli za tymi drzwiami czeka na mnie koleś z siekierą i wbije mi ją prosto w czoło jak tylko otworze drzwi. No cóż albo zrobi to teraz albo jak zasnę. Delikatnie otwieram drzwi, skrzypią. W pomieszczeniu jest ciemno

  • nie no świetnie. mówię na głos.

Z oddali dobiega mnie głos starszej kobiety… światło jet po lewej.

Ok, zapalam.

Zamarłam.

Na ścianie wisi zdjęcie… podchodzę bliżej…to naprawdę…jestem ja, ale jak to, skąd CO jest KURWA MAĆ???!!!

Chcę uciekać, nie mogę, coś mnie blokuje całą siłę czuje, że się rozpędzam, biegnę, ale jakby coś trzymało mnie za nogi. RATUNKU!!

Do pokoju wpada babcia, ledwo dyszy, znowu mnie przytula… – uspokój się dziecko.

  • NIE JESTEM TWOIM DZIECKIEKM, kim Ty jesteś do cholery i co się tu odpierdala?
  • Jestem dzika z natury, jestem Tobą.
  • CO PROSZĘ?

Czuje, że kręci mi się w głowie, obraz nagle wiruje, opadam z sił, osuwam się na ziemię.

Otwieram oczy. Gdzie ja jestem? Czuję placek jabłkowy, zapach polnych kwiatów…czuje świeżo zmieloną kawę.

Nagle poczułam coś zimnego na swojej dłoni, która wystaje spod kołdry.

Podskoczyłam.

To nos? Co jest…to Mia , przed kominkiem siedzi Piotrek patrzy na mnie „ no nareszcie księżniczka się wybudziła„ śmieje się.

Chyba widzi moja pytająca minę bo nie zdarzyłam nic powiedzieć….a on opowiada co się stało.

  • Zabłądziłaś w lesie, nie wiem jak to się mogło stać serio, wydzwaniałem do Ciebie, „abonent czasowo niedostępny”, zebraliśmy się z Mią i poszliśmy Cię szukać , robiło się już ciemno. Znalazłem Cię blisko skamieniałego miasta, leżałaś, musiałaś się potknąć o kamień i upaść. Nie wiem jak długo byłaś nieprzytomna. Wróciłaś o własnych siłach, trzymałem Cię, całą drogę majaczyłaś, mówiłaś coś o starej kobiecie, przeklinałaś, dziwne to było. Położyłem Cię do łóżka”.

Spałaś ponad 12 godzin. Także cały nasz próbny weekend przechodziłaś po lesie i przespałaś.

  • To co, KUPUJEMY?

Odpowiadam bez zastanowienia .

  • KUPUJEMY!

3 komentarze

  • Aga Nawjedzona

    No powiem Ci, że mi serce mocniej zabiło! Gdy zaczęłaś krzyczeć “ratunku!” to nogi pod biurkiem tak jakoś się ożywiły xD sprawdzając czy nic ich nie trzyma. Nie chciałabym się znaleźć w takiej chałupie… nawer snu nie chciałabym mieć takiego realistycznego, a czasem niestety mam! P

    • dzika z natury

      no tak i ja miewam takie realistyczne sny, że czasem strach o nich pomyśleć z rana 😛 dzięki, że jesteś tu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *